Po dziesięciu tygodniach sezonu zasadniczego wyścig o tytuł najlepszego pass rushera NFL nabiera tempa. Na szczycie klasyfikacji sacków mamy dwóch zawodników, którzy od lat uchodzą za definicję presji – Brian Burns z New York Giants oraz Myles Garrett z Cleveland Browns. Obaj mają na koncie po 11 sacków i współdzielą pierwsze miejsce w lidze.
Burns, pozyskany przed sezonem w jednym z najgłośniejszych transferów roku, błyskawicznie wpasował się w system defensywny Giants. Jego zgranie z Kayvonen Thibodeaux tworzy jedną z najbardziej dynamicznych par edge rusherów w całej NFC. Dla nowojorskiej defensywy to prawdziwa rewolucja – zespół, który rok temu miał problemy z generowaniem presji, dziś notuje średnio ponad trzy sacki na mecz.
Po drugiej stronie – dosłownie i w przenośni – Myles Garrett kontynuuje swoje dzieło dominacji. Lider Browns od kilku sezonów pozostaje w ścisłej czołówce NFL, a jego forma w 2025 roku tylko potwierdza status jednego z najbardziej kompletnych zawodników na tej pozycji. Garrett to nie tylko siła fizyczna, ale też imponująca technika i zdolność do wpływania na przebieg każdego snapu.
Tuż za nimi, na trzecim miejscu, znajduje się Nik Bonitto z Denver Broncos – z dorobkiem 9,5 sacka. 26-letni pass rusher wyrasta na lidera frontu defensywnego Broncos, wypełniając lukę po kontuzjowanym Jonathanie Cooperze. Bonitto, znany ze swojej szybkości i zwinności na pierwszym kroku, coraz częściej staje się punktem odniesienia dla defensywy Denver, która po słabym początku sezonu zaczyna wracać do formy.
Wyścig o tytuł najlepszego sackera zapowiada się pasjonująco. W tle czają się tacy zawodnicy jak Micah Parsons, T.J. Watt czy Aidan Hutchinson, którzy w każdej chwili mogą dołączyć do ścisłej czołówki. Jeśli tempo Burnsa i Garretta się utrzyma, obaj mogą zbliżyć się do granicy 20 sacków w sezonie – poziomu, który w ostatnich latach udawało się przekroczyć jedynie nielicznym.

Źródło: NFL / opracowanie własne
