Nieuniknione rozstanie w Nowym Jorku

Trenerska ręka potrafi zrobić różnicę w wyrównanych meczach — a Giants w tym sezonie roztrwonili już cztery dwucyfrowe prowadzenia na wyjazdach. Na niekorzyść Dabolla działał również fakt, że Jaxson Dart doznał kontuzji pod jego okiem. Daboll był nieustępliwy w tym, by nie ograniczać agresywności swojego młodego rozgrywającego. Jednak lekkomyślność, z jaką Dart przyjmował uderzenia, doprowadziła do obecnej sytuacji. Trener nie podkreślał dostatecznie konieczności unikania takich ciosów.

W praktyce był to punkt krytyczny – po kolejnym zmarnowanym prowadzeniu, słabych wynikach i kilku kompromitujących incydentach, jak np. wejście do niebieskiego namiotu medycznego podczas badania Darta pod kątem wstrząśnienia mózgu (co skończyło się karą od ligi).

Źródła ESPN podają, że Kafka nadal będzie playcallerem, czyli osobą odpowiadającą za dobór zagrywek. Dla Darta to ważna stabilność — to właśnie głos Kafki słyszy najczęściej podczas meczów i to się nie zmieni.

Warto też zauważyć, że ofensywa Giants była znacznie bardziej produktywna w ostatnich czterech sezonach, odkąd Kafka odpowiadał za jej prowadzenie, niż za czasów Dabolla. W tym roku drużyna zdobywa średnio 23,6 punktu na mecz, co jest solidnym wynikiem po dwóch sezonach bliskich ligowego dna.

38-letni Kafka ma bogate doświadczenie w pracy z młodymi rozgrywającymi — w 2017 roku pomagał rozwijać Patricka Mahomesa, odgrywając w tym procesie kluczową rolę. Teraz czeka go podobne zadanie z Dartem.

Na dłuższą metę pojawia się pytanie, czy Dart znów będzie musiał uczyć się nowego systemu i nowego koordynatora, jeśli Giants zdecydują się na kolejną zmianę po sezonie. Wszystko zależy od tego, jak drużyna zakończy aktualne rozgrywki.

Kto jest obecnie głównym kandydatem na trenera Giants?

Kafka będzie jednym z poważnych kandydatów. Cieszy się dobrą opinią w lidze i był już zapraszany na rozmowy w innych klubach. Pozytywnie oceniany jest zwłaszcza za rozwój Darta.

GM Joe Schoen będzie prowadził proces rekrutacyjny. Ma liczne kontakty w Buffalo, gdzie wcześniej był asystentem generalnego menedżera — stamtąd może znać Joe Brady’ego. W Miami pracował z takimi koordynatorami jak Vance Joseph (obecnie Denver), Lou Anarumo (Indianapolis) czy Anthony Weaver, który wciąż odpowiada za defensywę Dolphins.

W karuzeli nazwisk przewijają się również:

  • z Rams: Mike LaFleur (OC), Chris Shula (DC), Nate Scheelhaase (koordynator gry podaniowej), Wes Phillips (OC Vikings)

  • z Chiefs: Matt Nagy (OC), Steve Spagnuolo (DC) – nazwisko dobrze znane fanom Giants z czasów Toma Coughlina

Aby wzmocnić defensywę, warto rozważyć Jeffa Hafleya (Packers), Jessego Mintera (Chargers), Kelvina Shepparda (Lions) czy Adena Durde (Seahawks). W ofensywie na radarze są m.in. Todd Monken (Ravens), Jim Bob Cooter (Colts) i Klint Kubiak (Seahawks).

Lista możliwości jest naprawdę szeroka.

Ponieważ rynek koordynatorów nie jest w tym roku przesycony, rośnie też wartość takich nazwisk jak Robert Saleh (49ers), dobrze znający nowojorski rynek. Giants mogą też spojrzeć w stronę NCAA — kandydatami do rozważenia są Marcus Freeman (Notre Dame), Steve Sarkisian (Texas) czy Bret Bielema (Illinois, asystent Giants w 2020 roku).

Źródło: ESPN, opracowanie własne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *