Dallas Cowboys zapowiedzieli w jaki sposób chcą upamiętnić zmarłego kolegę z drużyny, Marshawna Kneelanda, który zginął w czwartek. Zespół będzie nosił specjalne naklejki na kaskach do końca sezonu, których ostateczny wygląd ustalą sami zawodnicy.
Ponadto Cowboys wystąpią w okolicznościowych koszulkach przed meczami z Las Vegas Raiders w przyszłym tygodniu oraz z Philadelphia Eagles 23 listopada — będzie to pierwszy domowy mecz drużyny na AT&T Stadium od śmierci Kneelanda.
Przed spotkaniem z Eagles zaplanowano moment ciszy oraz materiał wideo poświęcony zawodnikowi, a także inne formy upamiętnienia.
Wiadomość o planowanych hołdach pojawiła się po tym, jak drużyna wróciła w poniedziałek do ośrodka treningowego The Star po raz pierwszy od tragedii. Klub zapewnił wsparcie psychologiczne — zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych specjalistów — dla zawodników, trenerów i członków sztabu.
– To wszystko stawia życie w odpowiedniej perspektywie – powiedział w rozmowie z radiem „105.3 The Fan” w Dallas wiceprezydent wykonawczy klubu Stephen Jones. – Gramy w sport, który znaczy bardzo wiele dla mnóstwa ludzi, ale są rzeczy znacznie ważniejsze. Przechodzimy przez trudny czas, ale chcemy jak najlepiej uczcić pamięć Marshawna i działać w duchu, który by go ucieszył.
Kneeland, 24 lata, zmarł w wyniku samobójczego postrzału po policyjnym pościgu w czwartek nad ranem. Według informacji służb, zawodnik był uczestnikiem wypadku, po czym porzucił samochód i został później odnaleziony przez policję.
Jones przyznał, że wiadomość o śmierci młodego zawodnika była wstrząsem:
– Gdy dostajesz taką informację, czujesz, jakby ktoś przebił ci serce. To ogromny ból – powiedział.
Marshawn Kneeland został wybrany przez Cowboys w drugiej rundzie draftu 2024 z Western Michigan University.
